Home > Rozrywka > Spotify i nauka hiszpańskiego

Spotify i nauka hiszpańskiego

Na wstępie rozwieje Wasze wątpliwości – to nie będzie wpis reklamowy. Od sześciu miesięcy korzystam z tej platformy i pomyślałem, że warto polecić ją osobom, które jeszcze o niej nie słyszały.

Ideą tego projektu jest dostarczanie legalnej muzyki przez Internet. Odtwarzacz istnieje od 2008 roku, a od 2013 roku jest dostępny w Polsce. Opłacając niewielki miesięczny abonament, zyskujemy dostęp do pokaźnych zasobów rożnych wytwórni płytowych. W droższej wersji możemy pobierać muzykę i słuchać jej w trybie offline, np. na smartfonie.

Droższa wersja kosztuje miesięcznie mniej niż jedna płyta CD z muzyką. Rządowe raporty dowodzą, że w krajach, gdzie dostępny jest Spotify, spada liczba nielegalnie pobranych utworów mp3. Piractwo po prostu traci sens.

spotify-logo-primary-vertical-light-background-rgb-245x300 Zastanawiacie się jaki to ma związek z językiem hiszpańskim. We wcześniejszych wpisach podkreślałem, że słuchanie muzyki w języku obcym może być jednym z najprzyjemniejszych sposobów na naukę. Wszystko to brzmi obiecująco, ale skąd brać nowe, ciekawe piosenki z odległych kulturowo krajów? Stary sposób to przeglądanie YouTube i wyszukiwanie podobnych wykonawców. Niestety wymaga to cierpliwości w przebijaniu się przez dziesiątki nieinteresujących nas filmików. To strata czasu.

Spotify bardzo ułatwia to zadanie. Element społecznościowy serwisu polega na udostępnianiu znajomym informacji na temat słuchanych przez nas piosenek, a nawet  całych playlist. Pomysł ten znamy z last.fm, ale na Spotify jednym kliknięciem możemy odtworzyć dowolny utwór. Odtwarzacz posiada również  bazę tematycznych list odtwarzania. Dzięki statystkom możemy dowiedzieć się jakie są obecnie najpopularniejsze piosenki i albumy w różnych krajach. Nas będą interesować przede wszystkim kraje hiszpańskojęzyczne. Do wyboru mamy m.in. Hiszpanię, Argentynę, Chile, Meksyk, Ekwador  Kostarykę.

W Spotify możemy przeglądać powiązanych wykonawców. W ten sposób  odkrywamy dziesiątki nowych zespołów, o których pewnie nigdy byśmy nie usłyszeli. Podobną funkcją jest możliwość słuchania radia, czyli playlisty dopasowanej do wybranego przez nas autora. Stacje pogrupowane są także według gatunków muzycznych.

Każdy ma możliwość bezpłatnego testowania wersji Premium przez jeden miesiąc. Po tym okresie można korzystać z darmowej wersji, w której wyświetlane i emitowane są reklamy. Dla niektórych utrudnieniem w rejestracji może być konieczność posiadania konta PayPal. Program w pełni synchronizuje się z kontem na Facebooku.

Zachęcam do dzielenia się Waszymi ulubionymi  hiszpańskojęzycznymi utworami, być może znalezionymi na Spotify. Zacznę od siebie, przedstawiam Wam meksykańską piosenkarkę Natalię Lafourcade 🙂

Skomentuj przez Facebooka

comments

, ,

Komentarze:3

Odpowiedz
  1. Odpowiedz Hiszpańskie słówka 14/01/06

    Marta, Twoje informacje pomogły mi podjąć decyzję, też mam już Spotify. Też wolę Spotify od You tube.

  2. Odpowiedz Mów po hiszpańsku 13/12/31

    Nie napisałem również o najważniejszym konkurencie Spotify -Dezzerze, który działa na takiej samej zasadzie i ma podobne ceny. Wybór między nimi to kwestia indywidualnych upodobań 🙂

  3. Odpowiedz Marta / Talar du svenska? 13/12/31

    Ja też używam Spotify. Rzeczywiście łatwiej coś znaleźć niż na YouTube. Nie napisałaś o opcji „discover”, kiedy to „system” na podstawie słuchanych przez nas piosenek proponuje nam nowych wykonawców. Wspomnę też o istnieniu wersji na przeglądarkę (Spotify Web Player – nie trzeba nic ściągać ani instalować).

    YT ma jednak tą przewagę, że łatwo tam znaleźć wideo z tekstem piosenek.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

TOP